środa, 9 marca 2016

Wpis startowy i "Czas żelaza"


Nikt nie rodzi się legendą. Legendę wykuwa przeznaczenie. Dalszą część opisu sobie podaruję. Chociażby dlatego, że możecie go znaleźć na stronie wydawcy: o tutaj. Jeszcze przez opis nikt nie przeczyta tego co ja mam do napisania.
Powieść fantasy inspirowana prawdziwymi wydarzeniami historycznymi, miejscami, które każdy z nas może odwiedzić, oraz nie do końca poznaną epoką to niewątpliwy plus całej książki. Sam fakt braków w aktach historycznych daje autorowi ogromne pole do popisu, dzięki czemu sam może tworzyć historię.
Dug fokarz. Twardy człowiek północy - po przejściach. Najemnik. Wojownik. Nasz bohater wydaje się, staje po złej stronie barykady. W podróży na południe zaciąga się do armii stojącej na przeciw wojskom króla Zadara. Bezwzględnego władcy przygotowującego się do inwazji rzymian - znaczy się o ile przygotowaniami można nazwać przyjmowanie zwyczajów i wiary najeźdźcy, który jeszcze się nawet nie pojawił. Jak już wspomniałem Dug wybrał złą stronę  - tak mu się wydaje. Tocząca się bitwa nie kończy się dobrze, a biedny wojownik musi ratować się ucieczką. Później jest już coraz gorzej. Dug obiecał sobie , że nigdy nikomu nie pomoże bo z tego są tylko problemy - obietnicy nie dotrzymał. Tak oto los zsyła mu dwie kobiety - łuczniczkę Lowę i mała Wiosnę. Później przypałęta się jeszcze jeden czy dwóch druidów. Cel jest jeden - zabić Zadara.
Jak przystało na powieść fantasy nie mogło zabraknąć magii. W Brytanii roku 55 p.n.e. żyli celtyccy druidzi, którzy parali się nią w mniejszym bądź większym wymiarze. Tutaj też ich spotykamy. Pozostaje pytanie. Ich magia to naprawdę efekt ofiary i modlitwy do bogów czy może zwykły przypadek? Sami nie raz i nie dwa zadacie sobie takie pytanie.
To tyle jeśli chodzi o jakiś tam zarys. Wg. mnie książka i tak wystarczająco zachęca po przeczytaniu opisu z okładki. Czyta się to łatwo, a przede wszystkim przyjemnie. Mogę powiedzieć, że przy książce spędziłem naprawdę dobry czas, niektóre zwroty i reakcje bohaterów potrafią naprawdę rozbawić. Niektórym może się wydawać, że książka jest trochę brutalna (tak opisują ją też portale internetowe). Jednak to był brutalne czasy, a w legendach o celtach jakieś ziarnko prawdy może być. Krwawe ofiary, wróżby z wnętrzności, walki na arenie. To tutaj znajdziecie. Stonowane i w formie jak najbardziej do przyjęcia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz