sobota, 12 marca 2016

Z mgły zrodzony.


Od Elantris, przez Archiwum Burzowego Światła, aż do tomu pierwszego tomu cyklu Ostatnie Imperium - Z mgły zrodzony
Moja przygoda z Brandonem Sandersonem nadal trwa i szczerze muszę przyznać, że nie rozczarowuje. Po trudnych początkach Drogi Królów tutaj również nastawiałem się na powolny rozwój akcji. Myliłem się - co niewątpliwie działa plus (kto nie lubi takich niespodzianek).

Ostatnie Imperium to kraj zasypywany przez wieczny popiół. Nocna mgła skrywa tajemnice i rodzi legendy wśród skaa - najniższej klasy ludzi, zwykłych robotników. Od tysiąca lat ciemiężeni przez Ostatniego Imperatora "Skrawek Nieskończoności" utracili nadzieję na spokojne i godne życie.

Nadziei na lepsze jutro nie porzucił Kelsier. Zesłany do więzienia Imperatora, zostaje złamany - tam również poznaje moce Zrodzone z Mgły. Nadchodzi czas zemsty i odzyskania utraconej nadziei.

Luthadel - miasto stolica, siedziba Imperatora. Również obecny dom młodej Vin. Młodej złodziejki, porzuconej przez brata. Camon, lider jej grupy jest dla niej bezwzględny. Gdyby nie jej tajemnicze zdolności dawno już by się jej pozbył. Jednak jej skromne pokłady Szczęścia pomagają wpływać na jego gwałtowny charakter i uspakajać w krytycznych sytuacjach. Na jej moc podatni są również inni ludzi, dzięki czemu ułatwia pracę grupie oszustów do której należy.
Pewnego dnia, podczas przekrętu, którego celem miał się stać Zakon, na drodze Vin staje Kelsier. Dziewczyna nie wie jeszcze jak ważną rolę ma odegrać w jego planie i jak wielkimi mocami dysponuje.

Mają obalić rządy bezwzględnego władcy....


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz